Jeśli myśleliście, że aparaty kompaktowe odeszły do lamusa wygryzione przez smartfony, to Canon właśnie każe nam zrewidować te poglądy. Podczas targów CP+ 2026 w Jokohamie, Go Tokura (wiceszef działu Imaging w Canonie), zrzucił małą bombę informacyjną. I nie była to typowa, bezpieczna gadka korporacyjna.

Coś więcej niż tylko „odgrzewany kotlet”

Tokura przyznał wprost: dzisiejszy klient szukający kompaktu to zupełnie inna osoba niż 10 lat temu. Według niego nowy model musi przynieść „nowe technologie lub zupełnie nowy sposób użytkowania”. To dość mocne słowa jak na Canona, który zazwyczaj bardzo ostrożnie wypowiada się o przyszłych produktach. Tym razem czuć, że w kuluarach projektuje się coś, co ma zatrząść rynkiem.

Czy wreszcie dostaniemy kompakt dla fotografów?

Ostatnie ruchy Canona w tym segmencie (jak np. PowerShot V1) były wyraźnym ukłonem w stronę vloggerów i twórców wideo. Ale co z nami – ludźmi, którzy po prostu chcą robić zdjęcia, mając aparat w kieszeni kurtki?

Tutaj robi się naprawdę ciekawie. Plotki, które krążą po sieci, mówią o specyfikacji, która rozpala wyobraźnię:

  • Większa matryca: Mówi się o sensorze 1.4 cala (czyli większym niż w popularnej serii G7X!).
  • Rozdzielczość: 24 megapiksele – złoty środek między szczegółowością a niskim szumem.
  • Obiektyw: Ekwiwalent 16-50mm. To zakres, który daje ogromną elastyczność – od szerokich krajobrazów po naturalny portret.

Dlaczego to ma sens?

Połączenie większej matrycy z uniwersalnym zoomem i najnowszymi procesorami postawiłoby nowy aparat Canona w zupełnie innym miejscu niż smartfony czy proste gadżety lifestylowe. Byłoby to coś „pomiędzy” – mniejsze niż bezlusterkowiec, ale dające jakość obrazu, której telefon jeszcze długo nie przeskoczy.

Kiedy premiera?

Choć Canon niczego oficjalnie nie potwierdził, otwartość, z jaką przedstawiciele firmy o tym mówią, sugeruje jedno: rok 2026 będzie rokiem wielkiego powrotu kompaktów Canona. My już zacieramy ręce, bo porządny aparat, który mieści się w kieszeni, to marzenie każdego street-fotografa.

Czekasz na nowy kompakt od Canona czy uważasz, że Twój smartfon robi już wystarczająco dobre zdjęcia? Daj znać w komentarzu!

Podziel się swoją opinią