Cosina ogłosiła, że ich kultowy model Voigtländer Nokton Classic 35mm f/1.4 – znany dotychczas głównie użytkownikom Sony E – wkrótce pojawi się w wersjach z mocowaniami Canon RF oraz Nikon Z.
W dobie wyścigu na megapiksele i nieskazitelną ostrość, Nokton Classic idzie pod prąd. Choć konstrukcja wykorzystuje nowoczesne soczewki, inżynierowie świadomie pozostawili w niej pewne aberracje.
Co to oznacza w praktyce?
- Plastyka: Obraz nie jest „klinicznie” czysty, lecz posiada miękkość i klimat przypominający zdjęcia z ery filmu analogowego.
- Bokeh: Dzięki 10-listkowej przysłonie rozmycie tła jest gładkie i przyjemne dla oka.
- Wszechstronność: To idealne narzędzie do fotografii ulicznej, reportażu i portretów z „tym czymś”.
Budowa i ergonomia
Choć serce obu obiektywów jest takie samo (8 elementów w 6 grupach), Cosina zadbała o to, by pasowały one wizualnie do korpusów, na których będą pracować:
| Cecha | Wersja Nikon Z | Wersja Canon RF |
| Pierścień ostrości | Klasyczny, żłobkowany (scalloped) | Nowoczesny, diamentowy wzór |
| Waga | 250 g | 260 g |
| Długość | 41,6 mm | 37,6 mm |
| Gwint filtra | 58 mm | 58 mm |
Co istotne, obie wersje pozwalają na ostrzenie już od 0,27 metra. To wynik lepszy niż w starszym wariancie pod Sony, co daje większe pole manewru przy zbliżeniach (skala odwzorowania 1:5.47).
Cosina nie podała jeszcze oficjalnej daty premiery ani polskiej ceny. Patrząc jednak na rynek amerykański, gdzie wersja Sony E kosztuje około 799 USD, możemy spodziewać się kwoty oscylującej w granicach 3500–4000 zł.
Jeśli jesteś użytkownikiem bezlusterkowca Canona lub Nikona i brakuje Ci w systemie małego, jasnego manualnego szkła z charakterem, warto zacząć odkładać fundusze. To obiektyw, który kupuje się sercem, a nie tylko tabelkami specyfikacji.












