Nowa seria obiektywów od Leitz Cine to coś, co może zaciekawić nie tylko operatorów filmowych, ale też twórców pracujących na bezlusterkowcach.
HEKTOR T2.1 Mirrorless Hybrid Cinema Lenses to sześć pełnoklatkowych stałek: 18, 25, 35, 50, 73 i 100 mm. Wszystkie mają jasność T2.1 i wymienne mocowania pod popularne systemy bezlusterkowe – Sony E, Canon RF, Nikon Z i L-mount.
Obiektywy są w pełni manualne, a producent zadbał o wygodę pracy – pierścienie ostrości i przysłony mają tę samą odległość, więc zmiana szkła w rig’u czy na follow focusie nie wymaga dodatkowych korekt. Obrót pierścienia ostrości wynosi 120°, co daje precyzję, ale wciąż jest na tyle krótki, by komfortowo ostrzyć ręcznie.
Pod względem obrazu Leitz stawia na charakter. Seria HEKTOR daje delikatny efekt Petzvala, subtelny spadek ostrości ku krawędzi kadru i wyraziste, kolorowe flary. Obraz ma ciepły, naturalny kontrast, a dziewięciolistkowa przysłona utrzymuje okrągły kształt bokeh w całym zakresie. To nie są szkła „klinicznie czyste”, tylko takie, które mają swój własny filmowy klimat.
Konstrukcyjnie wszystkie obiektywy mają średnicę zewnętrzną 80 mm, gwint na filtry 77 mm (oprócz 18 mm) i standardowe zębatki 0.8 MOD. Mocowania są pasywne, więc nie ma tu transmisji metadanych, ale w świecie kina nie jest to duży minus.
Główne cechy linii:
- Pełnoklatkowe pokrycie
- Przysłona T2.1–22
- Ogniskowe 18, 25, 35, 50, 73 i 100 mm
- Delikatny efekt Petzvala, kolorowe flary
- Zębatki 0.8 MOD | Kąt obrotu pierścienia ostrości 120°
- Średnica frontu 80 mm
- Wymienne mocowanie Sony E
- Subtelny spadek ostrości ku krawędziom kadru
- Spójny kontrast, ciepłe naturalne tony
- Stałe pozycje zębatek w całej serii
- Oznaczenia ostrości w stopach i metrach
Warto wspomnieć, że nazwa HEKTOR ma korzenie w latach 30. XX wieku. To właśnie wtedy Ernst Leitz Wetzlar wprowadził pierwsze profesjonalne wymienne obiektywy Leica Hektor, zaprojektowane przez Maxa Bereka i nazwane od imienia jego psa. Nowa seria nie jest ich bezpośrednią kopią, ale nawiązuje do tradycji – chociażby przez obecność ogniskowej 73 mm czy srebrne wykończenie inspirowane dawnymi obiektywami Leica.
Leitz Cine podkreśla, że choć HEKTOR to zupełnie nowy projekt, został wykonany w tej samej jakości, co ich najdroższe szkła premium. Wszystko powstało w fabryce w Wetzlar, w całości in-house. To sprawia, że seria nie jest traktowana jako „tańsza linia”, ale pełnoprawne, profesjonalne narzędzia filmowe.
Dla operatorów ważne może być to, że Leitz zaprojektował te obiektywy z myślą o długowieczności i łatwym serwisie. Tak jak stare aparaty Leica czy klasyczne szkła filmowe, HEKTOR-y mają być inwestycją, która nie tylko daje świetny obraz, ale też będzie pracować przez lata.












